MAŁY ALE TECHNICZNY – Test siedziska Caperlan CSB Adjust

Czy małe siedzisko  może być piękne i przydatne? Sprawdźcie sami! Niedawno na łamach naszego magazynu mogliście przeczytać test wypasionego kombajnu ze stajni francuskiego Rive. Tym razem na warsztat wzięliśmy również francuza, ale sporo tańszego. Propozycja firmy Caperlan to niskobudżetowy produkt dla posiadaczy mniej zasobnych portfeli. Czy w związku z tym siedzisko CSB Adjust to produkt warty w ogóle naszej uwagi? Zmierzymy się z tym pytaniem w poniższym teście.

1

Ciemny stonowany design z niebieskimi elementami i logiem firmy prezentuje się nieźle.
 

Siedzisko Caperlan’a to produkt który w mojej ocenie może być kierowany do dwóch grup wędkarzy. Pierwsza z nich to Ci, którzy poszukują tańszego wariantu aby rozpocząć przygodę z wędkarstwem sportowym. Druga grupa, to właściciele ciężkich zawodniczych siedzisk, których powoli dopada przepuklina lub po prostu na relaksacyjne wypady z matchem, czy bacikiem szukają lekkiego i poręcznego rozwiązania. Jedna z ważniejszych informacji na początek to cena ok. 360 zł. Czy warto?!

3 2


Grupa początkujących wędkarzy sportowych z pewnością będzie miała niezły orzech do zgryzienia. Siedzisko choć wyposażone w uchwyt do łowienia tyczką „na stopa”, nie specjalnie się do tego nadaje. Dlaczego zatem producent do czteronożnego lekkiego kombajnu zamontował takie właśnie siedzonko? Odpowiedź jest prosta. Ten model występuje także w wersji z podestem i 6 nogami. Wtedy staje się kombajnem odpowiednim także do łowienia tyczką. Wersja ta jest jednak ok. 200 zł droższa. Producent w obu wariantach wykorzystał ten sam typ siedzenia zaoszczędzając pewnikiem tym samym na dodatkowej linii produkcyjnej.

Kombajn, który testowaliśmy waży lekko ponad 5 kilogramów i nawet 9 metrowa tyczka wsadzona w uchwyt na stopa zapikowała by razem z naszym  Caperlanem do wody. Co w jednym miejscu będzie zaletą w drugim może być wadą i tak jest w tym przypadku. Lekkość siedziska musi być odwrotnie proporcjonalna do stabilności. Trzeba więc uważać także, żeby od frontu nie zamontować ciężkiej miski z wodą czy kuwety z zanętą. Taka przystawka może sprawić, że nasz CBS Adjust po prostu się przewróci. Fizyki nie da się oszukać, ale jeśli tylko włączymy myślenie i ustawimy wszystko odpowiednio, będziemy zadowoleni.

45

Zatrzaski umiejscowione są z obu stron kosza, dzięki czemu w każdej chwili możemy bez problemu otworzyć naszą kasetę. Jedynym warunkiem jest oczywiście to, że na niej nie siedzimy;)

Testowane siedzisko zbudowane jest na prostej, acz solidnie zespawanej aluminiowej ramie. Wyposażone jest w jedną kasetę głębokości ok 40 mm, która w zupełności wystarczy do przechowywania drobiazgów niezbędnych do skutecznego łowienia match’ówką i feederem. Jeśli chodzi o wariant „tyczkowy” i zapas zestawów na różne okoliczności, to może nam miejsca nie wystarczyć.

67

Jak widać na relaks z wędką bądź szybkie niewymagające tony sprzętu zawody miejsca spokojnie nam wystarczy.

8 Gdy jednak zabraknie nam trochę przestrzeni, w sukurs przychodzi boczna szuflada, fabrycznie wyposażona w ochronki z gąbki zabezpieczające nasze zestawy przed przesuwaniem. Możemy przechowywać w niej także podręczne akcesoria. Szuflada może posłużyć również jako półka podczas samego już wędkowania.  Jeśli i to będzie mało możemy dokupić kolejną kasetę, gdyż kosz można rozbudowywać. Koszt dodatkowego elementu to ok. 80 zł.

Ważną cechą testowanego siedziska jest mocny pas na ramię. Choć w jego wykończeniu na próżno szukać eleganckich elementów z naturalnej skóry, to po półrocznym testowaniu nie ma się do czego przyczepić. Pas zamocowany jest za pomocą metalowych uchwytów, a  karabińczyki szybko można odłączyć od kosza. Wszystko sprawia wrażenie prostoty i  solidności.

9 10 11 12


Siedzisko posiada spore, gumowane pokrętła. Dzięki czemu nawet mokre dłonie poradzą sobie ze swobodnym wyregulowaniem wysokości kolejnych nóg. Reszta wyposażenia mocującego i regulującego ustawienie nóżek nie odbiega od standardów w tej klasie cenowej.

13 14Skoro jesteśmy już przy nogach to warto powiedzieć, że w wersji przez nas testowanej w zestawie próżno szukać nóg teleskopowych. Początkowo wydawało się, że jest to bardzo poważna wada, którą od razu trzeba wyeliminować zakupując dodatkowo co najmniej dwie takie „kończyny”. Jednak używając sprzętu przez pół roku, przynajmniej w moim przypadku rozwiązanie to okazało się zbędne. Mały rozstaw „osi” sprawia, że nawet dość duża stromość brzegu da się zniwelować ustawiając odpowiednio nogi standardowe. Oczywiście w wariancie 6 –cio nożnym przednie, teleskopowe to konieczność. Stopki zastosowane w tym produkcie również nie odbiegają od standardów w tej klasie. Sporą zaletą nóg jest to, że mają standardowy rozmiar fi 25 dzięki czemu niemal każdy osprzęt zakupiony na naszym rynku będzie do nich pasował.

15Jest to duży plus, bo przecież tego typu małych i lekkich siedzisk nie ma wcale aż tak wiele na naszym rynku. Często więc zawodnicy posiłkują się zakupami na wyspach brytyjskich, gdzie ceny są bardzo atrakcyjne, ale niestety królują tam rozwiązania o przekroju kwadratowym. To znacznie utrudnia dobór osprzętu. Kończąc temat nóg, dodam tylko, że są pomalowane solidną, podobną do olejnej, farbą. Mimo to częste używanie i tak sprawi, że z czasem pojawią się na nich rysy. Tego nie unikniemy.

  rem 162Kompletne stanowisko do  wędkowania method feederem przygotowane w 15 minut 

Pora na odwrócenie Caperlana do góry nogami. Tu specjalnie ciekawych rzeczy się nie dopatrzymy. Pomiędzy aluminiową ramą widzimy po prostu dno kasety. To jeden z niewielu momentów, w którym można by się do czegoś przyczepić, bo dno kasety nie wygląda solidnie. Ot kawałek blaszki. Na spodniej części ramy producent nie omieszkał nas także poinformować o wytrzymałości na zgniatanie:) Oczywiście chodzi o maksymalną wagę wędkarza zasiadającego na testowanym sprzęcie.

16

..

17

..

Co prawda chluby to testującemu nie przynosi ale muszę przyznać, że był taki moment, w którym dość mocno zbliżyłem się do powyższych wartości. Można rzec, że do testu przygotowałem się niczym Michał Żebrowski do roli w Starej Baśni;)  Najważniejsze jest jednak to, że siedzisko wytrzymało! Nie dawało mi też żadnym skrzypieniem do zrozumienia, że jeszcze jedna wizyta w pizzerii i na mnie nie połowisz!:)

Wiemy już, że  CSB Adjust nadaje się doskonale do relaksu z matchem i method’ą. Można z nim także udać się na „beztyczkowe” zawody i  skutecznie sobie połowić, wykorzystując osprzęt np. od naszego 20- kilogramowego kolosa, którego tym razem możemy zostawić w domu.

18 19

 

Siedzisko sprawdziło się doskonale podczas zawodów. Z obu powyższych imprez wróciłem z miejscem na pudle.

Test niskobudżetowego siedziska CSB Adjust firmy Caperlan wypadł pozytywnie. To dobra alternatywa dla wszystkich, którzy chcą na szybkie wypady mieć uniwersalny kosz. Sprzęt można spakować i dojść bez zadyszki na stanowisko „na raz” bez  konieczności ponownej wizyty na parkingu po kolejny pokrowiec czy torbę. Produkt Caperlana w swojej klasie cenowej z pewnością jest jedną z lepszych alternatyw i używany z głową sprawi sporo radości.caperlan test 1

Kosz jest solidny, a ciemny i stonowany design powinien przypaść do gustu większości potencjalnym użytkownikom. Polecam do matcha,  method’y czy bata. W tym wypadku mały zupełnie wystarczy:)

Dane techniczne: Wysokość:53 cm, Głębokość: 36 cm, Szerokość: 71 cm, Waga: 5,5 kg, Siedzisko :32 cm x 41 cm

Tekst i foto

Tomasz Sikorski

Facebook