Nie”Szczęsne” zakończenie wakacji

Ciekawe i przede wszystkim inne zawody na stale goszczą w kalendarzu portalu www.fishingfanatics.pl . Lubimy urozmaicenia i wszelkie nowości, szczególnie wędkarskie! Dlatego też znów zorganizowaliśmy zawody matchowe. Nie chcemy po raz kolejny tyczkowych szachów, chcemy za to dobrej zabawy z rywalizacją w tle. Łowisko nie wybraliśmy przypadkowo, zależało nam na dużej ilości dużych ryb !!!! jak było ?? o tym później … 😛

DSC_3918

Pojemność łowiska została ograniczona  do ilości 15 osób, tak więc lista zapełniła się tak szybko, że nawet nie rozesłaliśmy informacji po portalach społecznościowych. Na przyszłość planujemy znalezienie łowiska ze znacznie większymi możliwościami. Duża ilość chętnych bardzo nas cieszy !!! Niedowiarków uświadamia że ludzie chcą się rozwijać i łowić na matchówkę. Tak więc chcemy wyjść naprzód zapotrzebowaniu i już szukamy łowiska.

DSC_3881

Wracając do tematu, na starcie punktualnie o 6.00 pojawiło się 15 śmiałków. Od samego początku zewsząd słychać było śmiech i żarty. Zawodnicy „dostarczyli” najważniejsze – DOBRY HUMOR. Tak wczesna pora zbiórki podyktowana była wszechobecnym upałem, męczenie się w wysokiej temperaturze do przyjemnych nie należy. Dlatego, po kilkunastu minutach przystąpiliśmy do losowania stanowisk. I znów zaskoczenie bo zamiast wyciągać numer z wiadra, wyciągamy kabanosy z napisanym numerem 😀 mała przekąska na pewno doda sił podczas 5h zawodów. Do kompletu woda do picia i można ruszać na stanowiska. Te rozłożone w jednej linii, na jednym brzegu ułatwiają łowienie. Wszyscy rzucają na wprost siebie w przepisowej odległości min 20m, zanęcanie jak i donęcanie może się odbywać tylko za pomocą procy.

Punktualnie o 8 zabrzmiał sygnał wolno łowić. Taktyki były różne, jedni nęcili dwie linie, inni skupili się tylko na jednej skrupulatnie donęcając. Niewątpliwym bonusnem były stanowiska skrajne, które zawsze są handicapem. Pierwsze minuty i wszechobecna cisza…. Słychać tylko świst odległościówek! Wzrok każdego zawodnika skupiony na antenie spławika. Ryby miały być w dużej ilości, niestety nie widać ani nie słychać, żeby ktoś coś złowił. Zróbmy więc szybki przegląd stanowisk, kto – gdzie polosował.

Ostatnie stanowisko przypadło Markowi Stachurskiemu.

DSC_3836

Marek Stachurski 

DSC_3830

Szczepan Małkiewicz

DSC_3841

Mateusz Wycech

DSC_3846

Tomek Sikorski

DSC_3849

Patryk Gajcy

DSC_3852

Tomek Urbański

DSC_3853

Arkadiusz Szczepanik

DSC_3858

DSC_3860

Szymek Gzula

DSC_3863

Michał Kędzior

DSC_3866

Łukasz Gierach

DSC_3871

Michał Brzezowski

DSC_3874

Grzegorz Tandecki

DSC_3877

Jarosław Komorowski

Pierwsza ryba padła na ostatnim stanowisku ! Piękny pełnołuski karp, walczył do samego końca, dodatkowo płytka woda potęgowała siłę odjazdu. Naprawdę trzeba było się postarać, żeby wyjąć dzikiego rozbójnika. Chwila pozowania do zdjęć i od razu do wagi. O ryby dbamy także w trakcie zawodów, dlatego karp po zważeniu od razu wraca do wody! Naprawdę niski stan wody nie gwarantował bezpiecznego przechowywania większych ryb. Nawet w obszernych 4 m siatkach!

DSC_3887 DSC_3885

DSC_3890

Na kolejne ryby trzeba było czekać prawie 3h ! Szok i niedowierzanie ! Na łowisku komercyjnym ciężko o złowienie czegokolwiek ? Niestety, przy tak malej wodzie i wysokiej temperaturze, zawartość tlenu w wodzie drastycznie spada. Woda miała temperaturę zupy, dlatego ryby walczyły o przetrwanie, a nie żeby zjeść. Nawet najlepsze przynęty nie były w stanie sprowokować pływających ryb. Wyszukane pellety, białe robaki nawet ochotka nie skutkowała. Z szeregu wyłamał się łowiący na samym środku Szymek Gzula. Najpierw zacina i holuje karasia, a po chwili poprawia karpiem pełnołuskim! Waleczne ryby nie dają rady i po chwili lądują w podbieraku. Taktyka Szymka była bardzo prosta, schowany za parasolem cierpliwie czekał na brania 😀 stabilnie położona przynęta w końcu znajdowała amatora. Jeszcze większe gratulacje należą się Szymkowi, ponieważ ryby złowił z 8 stanowiska. Zawodnicy wiedzą jak ciężko osiągnąć dobry wynik z samego środka.

DSC_3892 DSC_3894

DSC_3897 DSC_3900


Czas płynął nie ubłagalnie, zbliżając się do końca. Na czele było dwóch zawodników Marek Stachurski i Szymek Gzula. Obaj złowili po karpiu, który mocno windował w ogólnej klasyfikacji. Inne ryby także zaczęły padać jednak były to płocie, jazgarze i mały lin 🙂 Nawet pisząc tekst, nie mogę uwierzyć w to jak może odejść rybom ochota na jedzenie ! Ostatni trening wyglądał przecież tak SZYBKIE KARASIE.

Zdarzyła się także nieprzyjemna sytuacja, która dawała innym uczestnikom nadzieję na zwycięstwo. Marek Stachurski wyholował pięknego karpia pełnołuskiego – grubo ponad 5kg. Ryba była już w podbieraku i przerwała siatkę kosza ……. Sytuacja niezwyczajna, niestety bez szczęśliwego zakończenia. Próba złapania odpływającej ryby spełzła na niczym, karp pomachał na pożegnanie ogonem i odpłynął. Mina łowcy nie pozostawia złudzeń … pierwszy raz spotkał się z takim przypadkiem!

Łowiący na stanowisku numer 2 Szczepan Małkiewicz, holował 5 dużych ryb, niestety żadnej nie udało się wyjąć! Wycenienie niesie za sobą ryzyko zerwania i spięcia ryby. I tak się niestety dzieje się u sympatycznego kolegi. Ryby albo się spinają albo zrywają cienką żyłkę. Utrzymanie karpi rzędu 2-3 kg na 0,12 to nie lada wyczyn i potrzeba troszkę szczęścia. Zawodnikowi zabrakło uśmiechu losu, wszystkie większe ryby zostały w wodzie.

DSC_3907

Ostatni sygnał zabrzmiał punktualnie po 5 h zmagań. Komisja wagowa bardzo sprawnie przeprowadziła ważenie mniejszych ryb. Pojedyncze płotki, jazgarze oraz lin miały rozstrzygnąć kto zajął 3 miejsce. Zaskoczenia nie było, najmłodszy uczestnik zawodów znów załapał się na pudło! Wypracowana ryba dała pewne  trzecie miejsce.Gratulacje Mateusz !

Wszystko się rozstrzygnęło, tak więc przyszedł czas na zakończenie i uhonorowanie zwycięzców. Kolejność przedstawiała się następująco:

I miejsce : Marek Stachurski

II miejsce: Szymon Gzula

III miejsce : Mateusz Wycech

IV miejsce : Łukasz Gierach

V miejsce: Tomek Urbański

VI miejsce: Szczepan Małkiewicz

 

DSC_3954

Szczepan Małkiewicz, Tomek Urbański, Łukasz Gierach, Mateusz Wycech, Szymek Gzula, Marek Stachurski

 

Nie mogło zabraknąć nagrody za największą rybę. Odległościówkę shimano ufundował sklep SUM z Radzymina. Przedstawiciel sklepu oraz zawodnik Michał Kędzior, osobiście wręczył nagrodę Markowi Stachurskiemu. Karp, jak się okazało pozwolił na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej oraz za największą rybę! Gratulacje i jeszcze raz dziękujemy za nagrodę !!!

DSC_3955

Po nagrodzeniu zwycięzców przystąpiliśmy do losowania nagród pocieszenia 🙂 Wśród nagród znajdowały się gliny Górka oraz zanęty Venire. Niespodzianką był zwrot wpisowego dla dwóch szczęśliwców.

DSC_3969DSC_3933

 

 

 

 

 

DSC_3926 DSC_3923

 

 

 

 

 


 

Na samym końcu nie mogło zabraknąć wspólnej fotki zbiorowej!! Niestety ryby nie dopisały, ale za to dopisali zawodnicy. Wielu z nich chce powtórki dokładnie na tym samym zbiorniku ! Zobaczymy co czas pokaże 🙂

DSC_3978

Mała galeria z zawodów pod linkiem GALERIA

Do zobaczenia nad wodą

Ekipa FF

 

Foto: Marcin Kostera, Łukasz Gierach

 

Facebook