Nowe Miasto – relacja z zawodów

Kolejna tura Mazowieckiej Ligi Spławikowej za nami. Znów spotkaliśmy się na wyjeździe, około 70km od Warszawy w Nowym Mieście. Areną zmagań został wytypowany zbiornik zaporowy na rzece Sola. Łowisko doskonale znane z ubiegłorocznego finału PLWS oraz tegorocznego Pucharu Mivardi. Myślę, że jest to woda bardzo ciekawa do zawodniczego łowienia, sporo jest uklejek, ładnych płoci z tyczki bądź leszczy z matchówki. Naprawdę trzeba być dobrze przygotowanym taktycznie i trzymać się ustalonej taktyki, aby osiągnąć sukces na tej wodzie.

DSC_0524

Niedzielny poranek przywitał uczestników słońcem

DSC_0530Zbiórka została zaplanowana na niedziele rano, jednak część osób trenowała już w sobotę. Wcześniejsze sprawdzenie łowiska to jeden z elementów sztuki wędkarskiej. Wieści były optymistyczne – były ryby 🙂 dziwnie to brzmi, ale po ostatnich wynikach na kanale, gdzie dominowały wyniki poniżej kilograma, nadeszła szansa, że połowimy ryb. Jeden z celów jakie postawiliśmy sobie z Maćkiem to urozmaicenie łowisk, priorytetem były ryby. Dobra gospodarka i pielęgnowanie wody skutkuje sporym rybostanem – co pokazują kolejne zawody. Wieści z treningu donoszą o sporej ilości uklejek, z tyczki biorą płocie,a  z matcha leszczyki. Naprawdę każdy mógł się wykazać umiejętnościami 🙂

DSC_0542

Losowanie jak zawsze odbyło się bez większych problemów, najpierw wylosowywany jest sektor, później stanowisko. Niestety od tego roku łowisko ma jedną wadę, są to narty wodne które zaczęły pracę w dniu naszych zawodów….. Przez całą szerokość łowiska rozciągnięta jest lina, którą bardzo łatwo zaczepić odległościówką. Chcieliśmy uniknąć podobnego problemu jak na pucharze Mivardi, dlatego między sektorami zrobiliśmy przerwę. Dzięki temu newralgiczny kawałek został wyłączony z wędkowania.

DSC_0575 DSC_0617

Nasz TEAM FF w składzie Marcin Kostera i Łukasz Gierach wylosowali odpowiednio B 13 i A6.

Łowisko jest o tyle ciekawe, że losowanie większego znaczenia nie miało. Jedynie dla osób budujących wynik na uklejce otworki i zamki są sporym handicapem. Nasza teamowa taktyka była bardzo prosta, nie bagatelizowaliśmy żadnej ryby, tak więc zaczynaliśmy od uklejek, później ewentualnie płocie z tyczki. Główną jednak linią nęcenia miała być odległościówka i to ona miała być oczkiem w głowie. Większość towaru wystrzeliliśmy na dystans 30m oczekując na leszcze.

DSC_0565DSC_0603

                      SEKTOR B                                                                 SEKTOR A

Zawodnicy na przygotowanie mieli sporą ilość czasu, dlatego punktualnie o 9.50 rozpoczęliśmy nęcenie. W ruch powędrowały proce, kubki i kule wielkości pomarańczy. Każdy z teamów miał inną taktykę, dlatego nęcenie było bardzo zróżnicowane. My rozpoczęliśmy od zanęcenia matchówek, późnej tyczka i na końcu uklejka. To właśnie srebrne rybki, miały być łowione na początku. Jednak nie były to ryby łatwe do złowienia, wiele z nich spadało lub nie dało się zaciąć. Dopiero korekty w nęceniu pozwalają złapać w miarę dobre tempo. Po 50 minutach mam 50 sporej wielkości uklejek.

DSC_0556 Od chodzących trenerów wiem, że siedzący dalej Mateusz Łapacz ma dwa razy tyle sztuk, jednak bardzo małe. Obserwując sąsiadów sporo z nich zdecydowało się na uklejkę, ale po 30 minutach widać, że sięgają po tyczki. Tak więc postanawiam sprawdzić matchówkę i w pierwszym rzucie łowię leszcza. Ryby weszły w łowisko więc odpuszczam uklejkę i skupiam się tylko na odległościówce. Od trenera dostaję informację , że Łukasz ma problemy, żeby złowić ryby, przez 1,5h z matchówki ma tylko dwa jazgarze!  Nie panikujemy, bo ryby w Nowym Mieście często wnęcają się po 2h. U mnie tymczasem doławiam kolejne leszczyki bacznie obserwując innych zawodników.

DSC_0591

DSC_0612Mateusz Łapacz dzielnie walczy z uklejkami, inni skaczą na linii tyczka-matchówka. Ryby są w łowisku, jednak są bardzo płochliwe – przykładem jest tyczka, na którą  złowienie dwóch, trzech płotek przypada 15 min przerwy. Nie pomaga donęcanie i kombinowanie z zestawami.  Warto jednak poczekać, bo płocie są spore 100-150gr. Jeden z lepszych wyników zbudowany został na konsekwentnie odławianej płoci.

Wracając do mojego łowienia, leszczyki rozkręcają się z minuty na minutę. Niestety zerwane ryby robią sporo zamętu w łowisku, przez co tracę   sporo czasu, zanim kolejne ustawią się w łowisku. Z dobrych wieści jakie do mnie dochodzą to ryby Łukasza, któremu leszcze weszły na dobre. Piękne dwa leszcze po prawie 1,5kg szybko windują go w górę sektora. Bezapelacyjnym zwycięzcą w sektorze A jest zawodnik z Ciechanowa Mikołaj Krauze. Pięknie płocie, leszcze szybko robią wagę i bezpieczną przewagę nad resztą stawki. Walka o wysokie pozycje trwa dosłownie do ostatnich sekund! Każda uklejka ma znaczenie, nawet przy tak sporych wynikach. Końcówka wykonaniu TEAM FF jest bardzo dobra, ja doławiam jeszcze 3 leszczyki i z 15szt w siatce kończę rywalizację. Łukaszowi zabrakło kwadransa, żeby walczyć o samą czołówkę sektora ale i tak jest 4! Po prawie połowie zawodów bez ryby to i tak sukces 🙂

DSC_0633

Na mój wynik 7835gr złożyło się 50 uklejek i 15 leszczyków

W tym miejscu chciałbym podziękować Barkowi Krzyżakowi i tacie Kuby Pamięta za pomoc w ważeniu! Ryb było sporo, tak więc naprawdę mieli co robić. Tym bardziej, że razem z Mackiem łowiliśmy w turze. Jeszcze raz dziękujemy !

Po zmaganiach i pysznym obiedzie przystąpiliśmy do podsumowania. 4h tura wyłoniła zwycięzców w postaci ekipy FF w składzie Marcin Kostera i Łukasz Gierach, drugie miejsce przyda Fishingmanii, trzecie Grand Team. Serdeczne gratulacje dla całego podium! Szczegółowe wyniki oraz podsumowanie dwóch tur można znaleźć TU

DSC_0655

Podziękowania dla sklepu wędkarskiego „U Wąsala” za rabaty przy zakupie nagród, oraz Juliuszowi Wardzyńskiemu za pomoc z łowiskiem!

Tymczasem przerwa wakacyjna, po której staniemy do ostatnich eliminacji na Kanale Żerańskim.

Serdecznie dziękujemy zawodnikom i zapraszamy!

Zapraszamy do  GALERIA

Tekst: Marcin Kostera

Foto: Marcin Kostera, Michał Kędzior, Łukasz Gierach

Facebook