Przerabiamy Bałałajkę

Zima nie musi być martwym sezonem, zawsze namawiam do spróbowania „wielkich” łowów w przeręblu. Pamiętam, gdy jako młody chłopiec stawiałem pierwsze kroki w zimowej odmianie wędkarstwa. Robiłem wędki dosłownie ze wszystkiego, szczytówki, rękojeści wszystko było odpowiednio zaadoptowane i wykorzystane. Uczyłem się sam, ponieważ w czasach mojej młodości, nie było powszechnego internetu. Dlatego w tym artykule chciałbym się podzielić wiedzą jak przerobić zwykłą bałałajkę na wędkę bardzo precyzyjną i płynnie pracującą.

Czemu nie używać oryginalnie zapakowanej wędki ???

Odpowiedz nasuwa się sama zaraz po otwarciu opakowania, seryjnie i masowo produkowana wędka, ma wiele wad i nie dociągnięć. Ktoś może powiedzieć, że można kupić przerobioną!!!!  tym bardziej, że zajmują się tym czołowi zawodnicy, oferując w sieci gotowe produkty. Cena oczywiście jest odpowiednia do oferowanej jakości, jak i prestiżu, ale czy więcej satysfakcji przyniesie kupno gotowej czy zrobienie jej samodzielnie ??? Odpowiedz zostawiam każdemu z osobna, dla tych co się zdecydują na samoróbki, pokażę prosty i szybki sposób na tuning bałałajki.

Obraz 018

Materiały potrzebne do przerobienia bałałajki

Materiały potrzebne do przerobienia znajdują się na powyższym zdjęciu. Zaczynając od góry, potrzebny będzie klej, najlepiej dwu składnikowy POXIPOL (zaletą tego kleju jest 10 min czas schnięcia). W czasie 10 min, mamy możliwość skorygowania szczytówki w czasie wklejania. Należy pilnować, żeby szczytówkę wkleić osiowo, jeżeli użyjemy kleju szybkoschnącego takiej możliwości nie będzie. Przyda się papier ścierny, który posłuży do wyszlifowania korpusu. Używam dwóch grubości, jedna do obróbki zgrubnej – gruba ziarnistość,  druga do obróbki wykańczającej – mała ziarnistość. Konieczne są szklane szczytówki, które docinamy na odpowiednią długość. Używam tylko szczytówek szklanych – pełnych, węglowe mogą przy niskich temperaturach zwyczaje pękać. Sklepy oferują różne grubości, najbardziej uniwersalne są  2,5-3 mm. Elementem poprawiającym płynne poruszanie szpuli są podkładki teflonowe. Koniecznie są potrzebne dwie średnice, jedna wielkości szczupli, druga nakładana na szpulę i przykręcana specjalną śrubą. Podkładki takie można kupić w sklepach, ewentualnie poszukać maty teflonowej i wyciąć. Nie są to jakieś duże pieniądze, nadmiar materiału przyda się przy kolejnych przeróbkach.

Mamy już wszystkie materiały, zabieramy się za produkcję pierwszej własnoręcznie wykonanej bałałajki.Obraz 024 Pierwszy etap to przygotowanie wszystkich materiałów i rozebranie bałałajki na części pierwsze. Z papieru ściernego wycinam dwa paski, długości o około 10 cm. Takimi kawałkami dużo łatwiej jest mi szlifować korpus. Wybieram dwie podkładki i szczytówkę jaka chcę zastosować. W zestawie z bałałajką ( kupnym) znajdują się dwie szpule, podstawka i druga wymienna szczytówka. Wszystko wywalam poza szpulą, która opisana posłuży mi jako zapas (gdyby była potrzeba założyć cieńszą lub grubszą żyłkę). Nad wodę wybieram się tylko i wyłącznie z gotowymi wędkami !!!! Nie wyobrażam sobie przerabiania wędki przy  ujemnej temperaturze.

Obraz 033Kolejny krok jest najbardziej pracochłonnym. Szlifowanie korpusu to ważna operacja, trzeba się do niej przyłożyć. Wkładając szpulę w poprawiony korpus, ta powinna chodzić bez oporów i obtarć, jeżeli takowe występują, szlifuję dalej. Pierwsze szlifowanie najlepiej wykonać grubszym papierem, będzie szybciej i sprawniej.  Drobniutki papier potrzeby jest do wykończenia powierzchni, trzeba nadać jej jak największą gładkość. Wygląda to jak obraz z warsztatu stolarskiego, ale w rzeczywistości jest to czynność bardzo szybka i przyjemna.

Obraz 036

Gotowy korpus jest wyszlifowany, od razu widać fazę którą udało się zrobić za pomocą papieru ściernego.

Obraz 039

Teflonowa podkładka gotowa do włożenia

Wyszlifowany korpus pomału możemy uzbrajać, najpierw musimy włożyć teflonową podkładkę na spód. Otwór w podkładce teflonowej musi być takiego rozmiaru, żeby mógł wejść na sworzeń. Jeżeli są jakieś problemy, możemy delikatnie podciąć nożem otwór, tak żeby wszedł. Teflon jest „przyjemnym” materiałem jeżeli chodzi o obróbkę, ponieważ jest dość miękki i przy odrobinie wprawy szybko osiągniemy zamierzony efekt. Zwracam uwagę na detale, dlatego przykładam się do tej operacji, dopieszczam szczegóły.

.

Obraz 040

Mniejszą podkładkę układam na górze szpuli, w osi otworów

Obraz 041

Kolejna czynność to przykręcenie za pomocą śruby która dociska szpulę

.

.

..

.

.

.

..

.

.

Na tym etapie mamy przygotowany korpus, wyszlifowany, z założonymi podkładkami. Oryginalnie zastosowaną szczytówkę wywalam, ponieważ będziemy ją i tak wymieniać na jej szklany odpowiednik.

Obraz 043

Gotowy korpus

Teraz przyszedł czas na wklejenie szczytówki. Obraz 044Najpierw trzeba dociąć ją na odpowiednią długość, pamiętajmy, że wg regulaminu, długość wędki to minimum 30 cm. Długość sprawdzam w bardzo prosty sposób, rozkładam miarkę, przykładam korpus ze szczytówką i zaznaczam miejsce cięcia. Należy wziąć poprawkę na głębokość, na jaką wejdzie szczytówka w korpus. Zawsze robię wędki na równo z wymaganym wymiarem. Taką wędką dużo wygodniej się łowi oraz precyzyjniej prowadzi przynętę-  możliwości prowokacji są dużo większe. Popularne są wymienne szczytówki, jednak moim zdaniem, przy tak małych kosztach bałałajki, lepiej mieć w zapasie parę wędek. Dlatego ja wklejam szczytówki na stałe za pomocą kleju dwuskładnikowego. Z pomocą wykałaczki mieszam dwie równe części kleju i nakładam w otwór po starej szczytówce.

Obraz 052

Mieszamy dwie równe części klei dwuskładnikowego

Obraz 053

Nakładamy klej w otwór po oryginalnej szczytówce

 

.

.

.

.

.

.

.

Teraz pozostaje tylko włożyć dociętą szczytówkę. Zwrócić należy uwagę na osiowość, dlatego ważny jest dłuższy czas schnięcia kleju. Dopóki klej nie złapie, możemy poprawiać szczytówkę jak nam się podoba. Korzystam z tego i pilnuje dokładnego montażu szczytowego elementu.

Obraz 063

Mała porada- grubość żyłki opisuję na szpuli korektorem

Końcowy efekt to precyzyjna bałałajka przystosowana do łowienia na najcieńsze żyłki. Przelotki to zwykłe gumki, nie ma problemu z przecinaniem i zamarzaniem, proste tanie i skuteczne. Zachęcam jeszcze raz do robienia wędek swoimi rękami. Przemawia za tym cena oraz satysfakcja z własnoręcznie wykonanego dzieła. Pozostaje teraz tylko ją uzbroić ale to w następnym artykule.

Obraz 060

Bałałajka gotowa do uzbrojenia, czas przygotowania 15 min …..

Tekst i Foto:

Marcin  Kostera

Facebook