Świder do wiercenia w lodzie

Zima w końcu pokazała swoje oblicze. Duży mróz bardzo szybko spowił zbiorniki wodne bezpieczną pokrywą lodową. Nareszcie można było zacząć uganiać się w poszukiwaniu ryb. Jednak żeby zacząć łowić trzeba sprawnie wywiercić przerębel. Do tego trzeba  użyć najwygodniejszego w użyciu świdra. Czym się jednak kierować przy wyborze ? Przed Wami mały świdrowy test 😛

Na „warsztat” wzięliśmy 6 różnych świdrów, cztery od rosyjskiego producenta Tonar oraz dwa z Fińskiej marki Heynoli. Modele bardzo popularne i dostępne na rynku. Wybraliśmy sobie 5 parametrów dla lepszego porównania. Zweryfikowaliśmy średnicę, sprawdziliśmy wagę, całkowitą wysokość świdra i długość ślimaka- . Na samym końcu sprawdziliśmy czas wiercenia w pokrywie lodowej o grubości 24 cm. Wyniki zamieściliśmy w tabeli, którą umieściliśmy na samym końcu artykułu.

Opis zaczniemy od pomarańczowej – sportowej Heynoli. Fińska marka jest mało popularna, a szkoda ponieważ ma bardzo solidnie wykonane świdry. Pierwsze na co chcę zwrócić uwagę to ostrze. Nie są to popularne noże które trzeba wymieniać co sezon. W tym akurat przypadku producent postawił na metalową głowicę. Na zdjęciu poniżej największa zaleta tego świdra. Jeżeli materiał z którego jest wykonana jest trwały, powinniśmy wywiercić nim setki otworów !

Głowica montowana jest za pomocą śruby, nie ma możliwości rozkręcania


Prawie niezniszczalna – głowica 

Warto zauważyć, że głowica jest przykręcana za pomocą śruby. Mamy gwarancję, że się nie odkręci np. w trakcie łowienia. Słyszałem o przypadkach, gdy odkręcały się śruby i niestety nie było czym przykręcić…

Przed zakupem warto wiedzieć, że heynole kręcą się w prawą stronę. Większość świdrów jest lewoskrętnych. Jeżeli ktoś jest przyzwyczajony może być zdziwiony po zakupie 🙂 Mi osobiście druga strona nie leży 🙂

Trzeba pamiętać że świder kręci się w prawą stronę

Wygodne jest składanie i co ważne solidne. W tym przypadku rozwiązanie jest bardzo proste i skuteczne! Mocny metalowy motylek można mocno i skutecznie dokręcić. Nie ma obawy o pęknięcie albo urwanie. Po połączeniu, całość jest jednolita i trwała bez zbędnych luzów, które mogłyby spowodować utrudnienie w wierceniu. 

Warto być świadomym wysokości ponieważ jest to tylko 154 cm, bez możliwości regulacji. Dla osób wysokich może to być problem, natomiast dla niskich rozwiązanie idelane. 

Składanie świdra Heynoli jest bardzo proste

Kolejny świder jest z tej samej fabryki jednak ma większą średnicę.

Heynolowska 13 i jej noże 

Warto zwrócić uwagę na wielkość i kształt noży. Niestety ciężko powiedzieć czy rozwiązanie jest dobre, wyniki pomiarów nie są optymistyczne. Na pewno osoby, którym nie zależy na szybkości wywiercenia otworu powinny być zadowolone – szybkość wiercenia ma znaczenie tylko na zawodach 🙂  Tak więc stając przed wyborem warto przemyśleć zakup Fińskiego świdra.

Ciekawe i wygodne jest składanie świdra. Bardzo łatwo „łamie się” na dwie części.

Wygodne składanie zapewnia łatwiejszy transport

Teraz przejdziemy do rosyjskiej produkcji czyli Tonaru. Świdry znane chyba na całym świece. Wykonanie i solidność obrosły w legendę! Ale czy tak jest w rzeczywistości ? Zapraszamy do zapoznania się z czterema świdrami spod znaku TONARA

Pierwszy pod lupę bierzemy 10 cm tornado.

Noże w tornado to standardowy produkt, dlatego łatwo kupić zapasowe

Co ciekawe świder jest przystosowany do naprawdę ekstremalnych zim. Długi ślimak i możliwość rozłożenia do 200 cm, powinien poradzić sobie z każdą grubością lodu. W naszych warunkach oczywiście, aż takiej potrzeby nie będzie 🙂 Warto jednak spojrzeć na poniższe zdjęcia 😛

Łukasz ledwie sięga do końca 🙂

Bardzo dobry był czas wiercenia 24 cm lodu  –  3,63 s stawia go w ścisłej czołówce. Mała średnica 10 cm sprzyja szybkiemu wierceniu w poszukiwaniu np okoni. Z leszczami będzie już problem z przejściem przez dziurę.

Składanie i wydłużanie świdra jest bardzo proste.Metalowe motylki same w sobie są prostym rozwiązaniem – ale bardzo solidnym. Nie ma grama plastiku albo innego materiały mogącego się uszkodzić w niskiej temperaturze. Warto pamiętać o kontroli noży – zdarzało się, że luzowały się śruby !!

Wysokość świdra sugeruje, że w Rosji naprawdę bywają solidne zimy i metrowej grubości lód nie jest niczym dziwnym 

Następnym świdrem jest popularna „13”, którą często widuję nad wodami. Świder bardzo uniwersalny i łatwo dostępny- za przystępną cenę. Świder kupuje się na lata więc wydatek szybko się zwróci gdy nie będziemy walczylio każdą wywierconą dziurę 🙂

W 13 trzeba pamiętać o dobrym dokręceniu noży! Możliwość dokupienia zapasu nie stanowi problemu

Noże zastosowane w świdrze są szersze i są to dwa oddzielne noże. Rozwiązane przemyślanie i sprawdzone ponieważ powyższy świder najszybciej poradził sobie z przewierceniem lodu! Czas 3,09 jest rewelacyjny ! Cała czynność zajęła 10 obrotów świdrem, czyli bardzo mało. Trzeba jednak troszkę „pary”w rękach ponieważ czuć opór noży.

Dla wędkarza uniwersalnego rozwiązanie najlepsze, bez problemu wejdzie duży okoń i sporej wielkości leszcz. W transporcie nie zajmuje wiele miejsca,bardzo łatwo go złożyć – klasyczne Tonarowskie łamanie które przedstawimy w kolejnym świdrze. W tej chwili posiadamy taki świder i używamy go gdy polujemy na bonusy 🙂


Kolejny świder także używamy na co dzień – jest nim sportowa dziesiątka. Długi ślimak i jego mała średnica sprzyjają szybkiemu wierceniu. Wiertło praktycznie samo „wchodzi” w lód 🙂 Przy wzroście 183 cm idealna jest jego wysokość tj. 167 cm,  nie trzeba się schylać by wywiercić otwór.

Świder który w tej chwili służy nam do łowienia na zawodach 🙂 

Świder także popularny i często widywany szczególnie u zawodników. Co sezon warto wymienić noże, ponieważ dosyć szybko się tępią. Koszt wymiany nie jest duży, dlatego od razu ze świdrem warto nabyć noże.

Ułożenie noży powoduje że świder aż gryzie lód 🙂

O zapasie warto pamiętać. Przykład z tego roku – pod brzegiem chciałem sprawdzić grubość lodu. Przewierciłem się bardzo szybko i natrafiłem na cegłę 🙂 Koniec noży pękł i skończyło się wiercenie tego dnia 😛 Całe szczęście w domu miałem zapas i już wieczorem biegałem po innym zbiorniku 🙂

Standardowe „łamanie” świdrów Tonarowskich 

Łączenie typowe dla świdrów z fabryki Tonara. Tym razem jednak motylek jest plastikowy, jednak przez tyle lat jeszcze nigdy się nie uszkodził.

Na sam koniec zostawiliśmy zwykłego Tonara. Kolor taki sam jak wspominana wcześniej 13. Krótszy ślimak i wysokość różnią go w porównaniu ze sportem.

Klasyczny tonar służył  wiele lat – jego zaleta to cena !

Świder ten stosowaliśmy parę lat z dużym powodzeniem. Polecany szczególnie dla osób niskich. Warto wspomnieć o łatwości wiercenia, mała średnica powoduje że wiercenie naprawdę jest bardzo łatwe ! Nie trzeba wiele siły żeby wywiercić otwór 🙂

Zabezpieczenie to konieczność ! Osłony zasłaniają ostre jak brzytwa noże !

Na samym końcu wspomnimy o czymś bardzo ważnym – zabezpieczeniu noży ! Naprawdę pamiętajmy o tym „szczególe”. Strach mnie przechodzi gdy widzę, że ktoś idzie machając niezabezpieczonym świdrem. Wystarczy tylko chwila żeby komuś zrobić krzywdę. Jeżeli przemieszczamy się z miejsca na miejsce, noże zawsze kierujmy w dół. Nie kładźmy także świdra na lód, wkręćmy odrobinę – tak żeby nieruchomo tkwił w lodzie. Przypadkowe potknięcie i ktoś może spaść na noże- naprawdę widziałem taki przypadek !

Na samym końcu dodajemy wspomnianą tabelę z wynikami 🙂

TABELA W PDF

Wybór świdrów w tej chwili jest przeogromny 

Mamy nadzieję, że test w jakimś stopniu ułatwi wybór przy zakupie. Świder kupujemy na lata i jedyne co powinnyśmy wymieniać to noże. Wszystko inne powinno działać bez najmniejszego zarzutu !

Miłego i bezpiecznego łowienia na lodzie 🙂

Tekst: Marcin Kostera

Zdjęcia: Lukasz Gierach, Marcin Kostera

 

 

Facebook