Wędka Rive R F6 Medium

Jaki czas temu opisywaliśmy pickera za rozsądne pieniądze. Można sobie przypomnieć TU. Wiele ryb padło przez ten czas, zarówno zimowe płocie jak i letnie leszcze. Wędka spełnia do tej pory swoje zadanie, ale jednak…… zachciało się czegoś lepszego 🙂 tak to właśnie bywa w naszym pięknym sporcie. Szukamy czegoś lepszego, co jeszcze lepiej spełni swoje zadanie.

DSC_5049

DSC_4968Postawiony warunek, podobnie jak ostatnio, musiał wyrazić się w słowie – finezja. Ta jak zawsze wiąże się z mała wagą wędki. Przeglądanie katalogów drenana, daiwy nie przynosi oczekiwanych rezultatów. W końcu wpada   w ręce produkt RIVE. Francuska szkoła łowienia podobna jest do naszej – polskiej. Sporo drobnej ryby, kanałów i techniczne łowienie. Produkty wypuszczane na tamtejszy rynek muszą spełniać swoją rolę idealnie, w innym wypadku – nikt ich nie kupi. Pierwsze co się rzuca w oczy to waga kija – wg katalogu 125 gr!! Tak więc wędka lżejsza od posiadanej o 60 gr, czyli dla lepszego zobrazowania około 30 % mniejsza waga. Uwagę przykuł także ciężar wyrzutu do 20gr! Tak więc decyzja zapadła, że tym razem czas na coś z wyższej półki czyli  RIVE R F6 Medium 2,7m.

Z niecierpliwością oczekiwałem przesyłki. W końcu wędka doszła, tak więc można przystąpić do pierwszego testu. Każdy z nas zna to uczucie gdy kupujemy wędkę i jedyne o czym myślimy, to kiedy przejdzie chrzest bojowy nad wodą. Pierwsze wymachy i przymiarki odbywają się na sucho. Ogólne wrażenie – rewelacja!! Cienki blank odrazu rzuca się w oczy. I ten lekki zapas mocy – niesamowite!

Rozmieszczenie przelotek jest bardzo ciekawe. W posiadanym Black Drafcie  wszystko  zrobione jest pod linijkę, w Rive bardziej przypomina spining.

Pierwsza przelotka jest dwu stopkowa  

DSC_5070Pierwsza dwu stopkowa przelotka, umieszczona w sporej odległości od uchwytu kołowrotka, ma za zadanie zbierać zwoje spadające z kołowrotka. Kolejne są jednostopkowe, umieszczone w stożku razem z pierwszą największą. Bardzo ciekawa konstrukcja i jak się później okazało – skuteczna. Przelotki bardzo lekkie odciążające i tak już lekki blank. Musieliśmy oczywiście zweryfikować wagę katalogową wędki. Dokładna kuchenna waga pokazuje 126 g 🙂 w tym przypadku dane z katalogu są prawidłowe. Różnicę jednego grama traktujemy jako błąd pomiarowy. Ciekawostką jest waga środkowego elementu – tylko 9g !! :O niesamowity wynik.

DSC_4858

Cała wędka waży 126 gr 

DSC_4861

Środkowy element waży tylko 9gr !!!! Francuska finezja

Większościowy procent wagi kija stanowi rękojeść z uchwytem. Ciekawym rozwiązaniem jest połączenie korka z pianką. Rękojeść zyskuje na subtelności, poza tym piankę łatwiej wyczyścić. Umieszczenie sztucznego materiału w najbardziej newralgicznych miejscach jest dobrym posunięciem. Tak więc piankę znajdziemy na samym końcu rękojeści oraz przy kołowrotku. Jeżeli ktoś sporo łowi wie, że to właśnie te miejsca najczęściej się brudzą. Ciepła woda z odrobiną płynu łatwo poradzi sobie z resztkami zanęty. Bardzo fajnym akcentem jest wytłoczenie napisu RIVE na końcu uchwytu. Wyprofilowanie bardzo ładnie leży w ręku podczas zarzucania.

DSC_4869 DSC_5062

Między korkiem a pianką wstawiony jest węglowy pierścień. Zawsze newralgiczne połączenie zostało bardzo sprytnie rozwiązanie. Zaletą jest także wygląd, pierścień nadaje kolorytu – coś dla fanów karbonu 🙂 Węglowa wstawka usprawnia także przednią część  rękojeści odpowiedzialną za przykręcanie kołowrotka. Połączenie pianki z węglem powinno uchronić przed pękaniem pianki – z tym problemem spotkałem się przy spiningach.

DSC_4867 DSC_4872

Uchwyt bardzo dobrze leży w ręku, zarówno podczas prób wyrzutu jak i po założeniu kołowrotka. Nie jest przede wszystkim toporny i ograniczony z chińskiego plastiku do minimum. Zmniejsza to wagę kija i pasuje do jego ogólnego obrazu.

DSC_5053Warto chwalić udogodnienia, a takim jest zaczep na haczyk. Prosty gadżet który wielokrotnie zastosujemy. Chociażby zmiana miejsca lub po prostu zwijanie zestawu. Nie zawsze każdy rozmontowuje wędkę na części pierwsze, wystarczy zapiąć haczyk i możemy zwinąć zestaw. Szybkie rozwiązanie dla wygodnickich.


DSC_4887

Dla ułatwienia  każda szczytówka jest innego koloru oraz dodatkowo odpowiednio opisana w OZ

DSC_4886Jako sygnalizator brań służy drgająca szczytówka, więc nie może zabraknąć delikatnych szczytówek. Do kompletu dołączone są 3 szczytówki o różnej „mocy”. Bardzo dobrze że są opisane, nawet laik nie będzie miał problemu ze znalezieniem odpowiedniej. Tak więc do wyboru mamy 0,75 OZ (uncja) 1 OZ i 1,5 OZ. Oczywiście każda zakończona jest innym kolorem. Szczytówki wykonane są z włókna węglowego. Weźmy to pod uwagę zanim zaczniemy nimi rzucać 🙂 Kruchy węgiel łatwo pęka, nadrabia za to sprężystością i sztywnością. Na pewno subtelne i delikatne brania zobaczymy na delikatnej szczytówce. Warto zwrócić uwagę na wielkość przelotek na szczytówce, które także są deczko większe. Sprawdzą się podczas łowienia przy temperaturach bliskich zera lub poniżej.

Łączenie dwóch elementów jest oczywiście wzmocnione oplotem. Elementy wchodzą głęboko i pewnie „trzymają”. Nie ma mowy o luzach i złym spasowaniu. Wszystko pięknie gra ze sobą, tworząc monolit.

DSC_4864

Ciężar wyrzutowy to tylko i aż 5/20 Gr

12165040_883033848432683_581708712_oOpis na wędce sugeruje zakres wyrzutu 5/20gr, czyli bardzo mało. Jednak od razu zaznaczam, że właśnie tego szukałem. Wędka ma służyć na „ciężkie” pory roku, czyli przełom jesieni i zimy. Ryby w tym okresie biorą bardzo chimerycznie i ostrożnie. Łowienie na przypon 0,07mm i jedną ochotkę to codzienność. Założenie grubego haczyka i   przyponu od razu zmniejsza intensywność brań. Nie ma obawy o zarzucanie zanęty z koszykiem, niestety rynek nie oferował odpowiednich rozmiarowo koszyków, dlatego też robimy je sami. Oscylują w granicach 5-15 gr. Zależnie od intensywności żerowania, regulujemy rozmiarem koszyka ilość dostarczanego pokarmu. Pierwsze rzuty z koszykiem potwierdzają doskonałą konstrukcję wędki. Wędka super się ładuje pod ciężarem małego koszyka. Oczywiście dystans do łowienia nie jest duży, spokojnie wystarczy na 30-40m. Bardzo precyzyjnie można rzucać dzięki długiej rękojeści. Dla wielu jest to zaleta, ale  są osoby które jednak wolą krótsze.

DSC_5060

Łowienie i  holowanie ryb za pomocą tej wędki to czysta przyjemność. Sztywność blanku powoduje, że ryby bardzo ładnie się „wcinają”. Reakcja na branie jest natychmiastowa, po zacięciu od razu wiadomo z czym mamy do czynienia. Niewielkich rozmiarów płotka przygina cienki blank, większy okoń wygina ją w parabolę. Czuć każde, nawet małe odejście walecznych ryb. Wędka pięknie amortyzuje zrywy! Jednym słowem – niesamowite wrażenia  🙂 RIVE R F6 Medium napewno jest warta uwagi, niestety trzeba za nią zapłacić parę złoty. Tak więc jeżeli ktoś szuka finezyjnej wędki do łowienia z gruntu (bez patrzenia na portfel) – śmiało można polecić.

Wędka jednak nie może być obciążona ciężkim kołowrotkiem, trzymajmy się dalej finezyjnej ścieżki. Wybór padł na kołowrotek za rozsądne pieniądze czyli RYOBI. Wkrótce większy opis, zaznaczę tylko, że zestaw  kołowrotek + wędka w sumie waży 341 gr 😀

Tekst i Foto: Łukasz Gierach, Marcin Kostera

Facebook