Wiązanie przyponów

       Zima to najlepszy czas na przygotowania do sezonu spławikowego. Namawiam do aktywnego spędzania długich zimowych wieczorów. W trakcie sezonu nie ma czasu na robienie zestawów, wiązanie przyponów, czyszczenie sprzętu …..  Najbardziej czasochłonne i  pracochłonne jest wiązanie przyponów. Jak się do tego zabrać ?? Co nam potrzeba?? Jak to robić powtarzalnie??? To wszystko postaram się wyjaśnić w poniższym artykule.

 

Obraz 052aaa

Zapas haczyków i żyłek potrzebnych do wiązania przyponów, najlepiej uzupełnić w zimę…..

 

Jako przykład posłuży  portfel na przypony, jak go prawidłowo wypełnić i opisać. Jest to rozwiązanie popularniejsze i łatwiej dostępne na rynku. Dla przypomnienia od tego sezonu „testuję” pudełko na przypony, wcześniej z powodzeniem wystarczały mi portfele. Zwykły wędkarz powinien mieć w posiadaniu przynajmniej jeden piórnik, wydanie paru złotych w szyty wynalazek to inwestycja w spokojny sezon. W tej chwili rynek oferuje wiele rodzai, w różnych szatach graficznych i kolorach. Wybierzmy na początku 25 cm, w sam raz na płociowe haczyki, linowe czy kute karpiowe. Standardowo  portfel ma wklejone gąbki na długościach 20 i 25 cm. Mamy więc w czym wybierać, teraz trzeba wszystko powiązać z głową….  Właśnie ale co wiązać ?? trzeba iść na dalsze zakupy i kupić interesujące nas haczyki. Nie będę sugerował konkretnych firm ponieważ zakładam, że każdy ma ulubione haczyki płociowe, leszczowe czy karpiowe. Uważam, że dobrze jest zrobić w zimę zapas, kupić z górką haczyki i żyłki, może uda się zdobyć rabat dzięki temu zakup będzie jeszcze bardziej opłacalny. Tym bardziej, że zima nie jest sezonem spławikowym więc sprzedawcy obniżają swoje ceny żeby zachęcić potencjalnych kupców. Tak więc podsumowując, żeby przystąpić do wiązania potrzebne są żyłki przyponowe, haczyki, cążki do cięcia, przyrząd do pętelek oraz portfel.

 

Obraz 088ttt

Otrzymanie równych pętelek wcale nie jest trudne

Najlepiej wiązać cała paczkę na raz, na jednej grubości żyłki. Dużo szybciej można zawiązać komplet i bez problemów wpiąć w dobre miejsce. Widziałem sytuacje gdy ktoś wiązał jeden rodzai haczyków na różnych grubościach żyłek. Wszystko ładnie wpinał, gdy następnego dnia zapytałem co to za żyłka….. już nie był pewny odpowiedzi. Dobre  i staranne opisanie przyponu to bardzo ważna sprawa !!!! nie ma miejsca na błędy. Jak spadnie duża ryba będziemy sobie sami winni. Nie trzeba wiele, żeby ryba życia zerwała przypon, lepiej się zastanowić teraz niż tracić czas nad wodą.

Jeżeli już chcemy mieć jeden rodzaj haków na innych grubościach, to trzeba to opisać w sposób jasny i czytelny. Wygodnie jest wpinać jeden rodzaj od jednej strony, drugi z drugiej. Pośrodku zostawmy przerwę, czyli dwa haczyki mniej będzie uwiązane. Paczkę po haczykach przyklejamy pod przypony i rysujemy kreskę dla przypomnienia. Po dwóch stronach piszemy grubości żyłki. Proste i skuteczne rozwiązanie.

Przypony muszą być równej wielkości. Często zadawane są pytania jak to robić ??? Pierwsze co musimy zrobić to zawiązać haczyk. Sposób wiązania haczyków każdy ma opanowane, nie trzeba nic sugerować. Jedynie uwagę należy zwrócić na ułożenie żyłki przy łopatce. Zawsze musi wychodzić od środka. Jeżeli będzie od zewnątrz istnieje ryzyko, że przypon przetrze się w trakcie holu. Moja mała rada to pilnować tego szczegółu……

Obraz 061gg

Zbędny kawałek żyłki odcinamy, zostawiamy około ~2mm wąsik

Obraz 067gg

Prawidłowo zawiązany haczyk….  żyłka przechodzi po wewnętrznej stronie łopatki

Haczyk zawiązany, zabieramy się za odmierzenie odpowiedniej długości. Wpinamy haczyk w gąbkę, rozwijamy żyłkę i zakładamy za plastikowy bolec. Delikatnie naprężamy żyłkę i przesuwamy. Musi powstać ślad na żyłce, charakterystyczne zgięcie które oznacza długość przyponu. Dokładnie w tym miejscu musi powstać pętla.

Obraz 072dddd

Zaznaczoną żyłkę delikatnie naciągamy, powstaje załamie na którym wiążemy pętlę

Obraz 070fff

Wpinamy haczyk w gąbkę i zakładamy za specjalny „bolec”  który służy na zakładanie pętli 

Pętlę robimy podwójną, pojedyncze lubią pękać i bardzo osłabiają żyłkę. Zaciskamy ją za pomocą specjalnego urządzenia do zaciskania pętelek. Przyrząd kosztuje grosze, ale można zrobić coś podobnego we własnym zakresie. Wystarczy korek i dwie szpilki, proste rozwiązanie do wykonania w domowych warunkach. Dla nie wtajemniczonych w gotowym produkcje można zawiązać dwa rodzaje pętli. Większe i mniejsze, zależnie od tego co nam potrzeba. Dłuższy koniec służy do zaciskania, mniejszy do wyrównania wielkości pętli.

Obraz 082ggg

Przygotowaną pętlę zakładamy na przyrząd

Obraz 083tt

Lekko zaciągamy…

Obraz 084fff

Na dłuższym końcu zaciskamy ….

Obraz 085ttt

Efekt końcowy to powtarzalna pętla

Brzmi to wszystko skomplikowanie ale zajmuje dosłownie chwilę. Dochodzi oczywiście kwestia wprawy i doświadczenia, ale to przyjdzie z czasem. Gotowy przypon mamy zawsze tej samej długości, pętle są idealnie powtarzalne. Kończąc wiązanie naszym oczom ukazuje się idealny obraz porządku. Uważam że, tak przygotowanie przypony powinny przeleżeć spokojnie dwa lata. Nie ma obawy o zniszczenie żyłki o ile nie leży na słońcu. Piórnik chroni nasze „zapasy” i powoduje że możemy z nich korzystać cały sezon.

 

Obraz 091ddd

Prawidłowo przygotowane przypony…  dobrze opisane, takiej samej długości z identycznymi pętelkami

Wrzucę jeszcze swoje 3 grosze odnośnie „skrzynek na przypony”. Zasady wiązania są bardzo podobne. Jedyna różnica to nakładanie przyponów na pręciki. Tak jak wspomniałem w artykule:  „Portfel czy skrzynka”  będę testował pudełko przez cały sezon i po nim wyrażę swoją opinię.

Tekst i Foto

Marcin Kostera

Facebook