Wyprawa na zimowy kanał ….

Czy możliwe jest łowienie na drgającą szczytówkę przy minusowej temperaturze?? Z pozoru wszystko jest na nie…. marznące przelotki, zamarzające robaki. Temperatura daje w kość, także naszemu organizmowi. Taka wyprawa zaczyna się w domu…. ale wszystko po kolei.

 

Wyjazd planowaliśmy już dużo wcześniej, mieliśmy się spotkać w miłym gronie zaraz po świętach. Okres świąteczny jest dobrym terminem na łowienie, ponieważ łatwiej dostać wolne, a przy okazji można odpocząć od świątecznego zgiełku. Kwestia tego gdzie łapiemy, zeszła na drugi plan. Nasze plany chciała pokrzyżować pogoda. Nagły spadek temperatury i opady śniegu skutecznie zniechęcały do wyjazdu. Ale co to dla nas !!!! Nie ma złej pogody na ryby, trzeba się tylko odpowiednio przygotować. Przeddzień wyjazdu kontrolnie telefon do Michała. Jedziemy ??? Widziałeś jaka ma być pogoda??? w słuchawce usłyszałem lekki uśmiech i stanowcze – Nie pękamy !!!!

Obraz 135eee

Czy warto się poświęcić ???? Odpowiedz zostawiam wam …..

Miejsce docelowe to Kanał Żerański. W okresie jesiennym obdarował nas wieloma pięknymi rybami. Szczerze nie liczyliśmy na duże wyniki, każda ryba miała nas cieszyć. Wszak cel wyprawy to głównie spotkanie z kolegami i „odpoczynek” po świętach. Zbiórka wyznaczona na 7 rano, w sam raz żeby wypakować sprzęt i przebrać się w ciepłe ubrania. Właśnie w co się ubrać ??? Najrozsądniej na popularną cebulkę. Zasada, że lepiej mieć więcej ubrań na sobie jest uniwersalna i często nie doceniana. Lepiej i wygodniej jest ściągnąć jeden sweter, aniżeli miało by go brakować. Siedzenie w zimnie jest na tyle nie przyjemne, że nigdy więcej tego nie powtórzymy. Zrazimy się niepotrzebnie do łowienia w ekstremalnych warunkach. Dlatego wieczorem przygotowałem komplet ciepłej odzieży termoaktywnej oraz kombinezon. Najlepsza alternatywa jeżeli nie chcemy nosić na sobie wielu ubrań. Ale niestety jest to wydatek około 500 zł za średnią klasę. Czapka, rękawiczki i ciepłe buty uzupełniają komplet. Ubranie na wyprawę przygotowane, czas przygotować „papu”.

Przygotowanie zanęty i robaków

Jako że wypad ma być przyjemnością to nęcenie jest proste, bez udziwnień i dodatków. Uważam że o tej porze roku nie ma sensu mieszanie zanęt na wodą. Spokojnie można wszystko przygotować w domu. Tym bardziej jeżeli decydujemy się na łowienie za pomocą lekkiej gruntówki tzw. pickerem. Planowaliśmy posiedzieć około 4-5 h, do kotła powędrowało więc 300gr zanęty płociowej. Niska temperatura wody wymusza zubożenie mieszanki dlatego przygotowuję 2kg ziemi torfowej. Cała mieszanka jest lekka i puszysta. Jedyne co postanowiłem dodać to larwy jokersa. Mięsny dodatek to podstawa !!!! Szczególnie przy temperaturze wody około 4 st. ryby chętnie wyjadają wysokokaloryczne jedzenie.

Obraz 152ddd

Czysta zanęta z  jokersem, dobrze jest co jakiś czas sprawdzić bogatą mieszankę

Obraz 105dddd

Koszyczek chwilę przed wrzuceniem. Michał zastosował prosty koszyk na rurce antysplątaniowej

Wspomniałem wcześniej że metodą docelową wyprawy będzie picker. Kanał lubi płynąć, dlatego w celu unieruchomienia przynęty zdecydowaliśmy się na użycie lekkich gruntówek. Zimna woda wymusza „spokojną” prezentację przynęty. Na haczyk standardowo przygotowaliśmy ochotkę i ewentualnie pinkę.

Rano wsiadając do samochodu zadawałem sobie jedno pytanie. Czy kanał nie zamarznie ?? Moje wątpliwości wzrosły gdy termometr pokazał – 4 st. Pełen obaw dojechałem na miejsce. Michał już czekał popijając gorącą herbatę. Konkurencji nie mieliśmy żadnej…. nikogo nie było nad wodą, pomimo dość dużej popularności miejscówki. Spokojnie rozpakowaliśmy auta, akurat w momencie gdy za chmur przebijało się słońce. Naszym oczom ukazał się wspaniały widok zimowego kanału. Poniższe zdjęcia niech oddadzą chociaż część uroku jaki spotkamy nad wodą. Opłacało się wstać o wczesnej porze, chociażby dla takich widoków……

Obraz 003m

Obraz 109ddd

Pierwsze zarzuty to nęcenie tylko za pomocą koszyka

Spontaniczne wypady bardzo często są udane. Także tym razem kanał zrobił ukłon w nasza stroną nie zamarzając. Mogliśmy łowić tam gdzie chcemy. Brak konkurencji i brak lodu, wywołał w nas dodatkowy dreszczyk. Szybko wybraliśmy potencjalne miejscówki, szczerze to po prostu poszliśmy tam gdzie nam się podobało. Wieczorne przygotowania nie poszły na marne, rozstawienie stanowiska zajęło maksymalnie 10min. W tym czasie rozłożyliśmy siedziska i rozłożyliśmy po dwa pickery. Zanęta gotowa do użycia (przygotowana dzień wcześniej), ochotka ląduje to wody, pinka pod kombinezon. Zimno jest odczuwalne ponieważ bardzo szybko marzną palce. Trzeba zakładać rękawiczki, o czapce nie wspominając.

Pierwsze 10 rzutów to nęcenie wybranego miejsca. Pełne koszyki lądują raz za razem w jednym miejscu. Skromnie i mało to dewiza zimowego łapania. Na haku lądują 3 ochotki i pinka, w koszyku zanęta. Pierwsze rzuty od razu przynoszą ryby …. szok i zdziwienie….. Leszczyki i krąpie to pierwsze zimowe zdobycze. Na tle śniegu pięknie wyglądają.

Obraz 019d

Pierwszy zimowy leszcz wziął po 10 minutach

Obraz 023ffff

Szybkie pozowanie i szybko do wody

Duże krąpie to wspaniali przeciwnicy. Walczą dzielnie do samego końca. Stwierdzamy wspólnie że na tą porę roku dostarczają więcej emocji niż leszczyki. Dlatego kolejne krąpie cieszą jeszcze bardziej.

Obraz 039dd

Piękny krąp w zimowej szacie

Obraz 044rrrr

Chwilę przed wypuszczeniem

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Za chmur zaczęło wychodzić słoneczko. Piękne słońce oświetliło kanał i całą okolicę.

Ładowaliśmy swoje akumulatory ciesząc się pięknie świecącym słońcem. Ryby także odczuły oddziaływanie promieni słonecznych ponieważ chętniej zaczęły współpracować. Tym razem ja miałem swoje 5 minut. W krótkim odstępie czasu złowiłem parę pięknych płotek i leszczyków. Brania były co parę minut, każdy rzut kończył się holem ryby.

Obraz 078ffff

Płoc

Obraz 080qa

Skuteczny picker

Obraz 050fff

Kolejna płoć pozuje do zdjęcia

Obraz 062a

Leszczyki bardzo cieszyły

Łowienie na pickera przynosi znakomite efekty. Dobór dobrej metody uświadamia nas po przybyciu innych wędkarzy. Nie łowią dosłownie nic….. poza przypadkowymi okonkami. Ryby biorą tylko na stabilnie położoną przynętę. Konkurencja próbuje na spławik oraz na gruntówki. Jednak toporny sprzęt i zbyt obfite nęcenie nie przynoszą spodziewanych efektów.

Obraz 145a

Konkurencja się starała jednak zeszła na zero

Podsumowanie

Warto wspomnieć parę słów o najmłodszym adepcie naszej wyprawie. Mateusz pod czujnym okiem Michała złapał piękne płocie i krąpie. Potrafił przezwyciężyć chwilowe zawahanie „jechać czy nie jechać”. Stawił się punktualnie na miejscu i połowił pięknych ryb w zimowej scenerii.

Obraz 103a Obraz 204ddd Obraz 219rrr

Pomimo ujemnej temperatury czas mija bardzo szybko. Przyjazna atmosfera, słoneczko i piękne ryby sprawia że mamy wędkarskie niebo. Jedyny problem to zamarzające przelotki które co jakiś czas trzeba czyścić z lodu. Nie przedstawia to jednak większego problemu, więc każdy łowi z dużą przyjemnością. W samo południe brania są najbardziej intensywne i pewne. Wędka raz za razem pięknie się wygina pod naporem walczącej ryby. Rewelacyjnie sprawdzają się lekkie pickery do 40 gr wyrzutu. Dają bardzo dużo frajdy z holu i przyjemność z łowienia.

Obraz 171fff

Delikatny kij daje dużo frajdy z łowienia

Obraz 180ffff

Końcówka holu i wędka znów pokazuje klasę

.

.

.

.

.

.

.

..

Ryby po złowieniu i sesji od razu wracały do wody. Nie ma potrzeby męczenia ryb w siatce przy tak małej temperaturze. Lepiej od razu wypuścić i cieszyć się widokiem jak odpływają.

Na zakończenie kanał pokazał swoje nowe oblicze. Słońce i niska temperatura stworzyły bajkowy obraz który na długo pozostanie w naszej pamięci. Morał jest prosty, korzystajmy z każdej chwili i cieszmy się pobytem nad wodą. Ryby będą nagrodą dla najtwardszych i najlepiej przygotowanych.

Widoki które na długo zapamiętamy
Obraz 130a

Obraz 127a

Obraz 125a

Obraz 123fb

Obraz 120ddd

Tekst i Foto:

Kostera Marcin

Facebook